Alegria na psa

O boże, pewnie sobie odetnę … internet. Po prostu nóż się w kieszeni otwiera czytając różne dziwne teorie publikowane w zakątkach globalnej pajęczyny.

Jedna z ciekawszych na które miałem zbieg okoliczności dojść niedawno traktowała o alergii u dzieci.Po przeczytaniu konkluzji faktycznie zacząłem zdawać sobie sprawę w jakim celu raz po raz więcej dzieci w dzisiejszych czasach cierpi na różnego rodzaju alergie.

Gdybym musiał streścić idea przewodnią artykułu w jednym zdaniu, brzmiałoby ono mniej więcej tak: trzymajcie swoje dziatwa  z dala od momentu dużych skupisk zarazków. Dostało się też zwierzętom, które nie powinny wciskać się w bliższe interakcje z małymi dziećmi (ponieważ ich konstelacja odpornościowy nie jest w pełni wykształcony).Zdałem sobie właśnie sprawę, że rodzice mnie nie kochali, jako że zwierzęta nie dość, że zawżdy się kędyś w moim otoczeniu kręciły, to nawet spały ze mną w łóżku (a jeden czworonóg do tej pory w istocie robi, oraz otwarcie mnie wygania)!

Do tego biegałem bez czapki oraz bawiłem się w błocie. Tylko tak czy owak żadnej alergii nie złapałem.Jeśli chodzi o mechanizm w który działają alergie, to po prostu obronna rezonans organizmu na czynniki, które nie stanowią zagrożenia w celu układu odpornościowego gdy kurz, sierść, czy produkty spożywcze. Dzieje się ano dlatego, jako że kształtujący się ukształtowanie odpornościowy nie posiadał drobnoustrojów i bakterii, z którymi mógł walczyć (sterylne warunki?) ergo zaczął walczyć np. z kurzem.

Chciałem zrealizować ten artykuł wisienką na torcie oraz określić podejście wykazujące miłosierny ranga posiadania zwierząt na kwestię bycia alergikiem, niestety nie znalazłem pustka konkretnego.

Jedyna posłowie powtarzająca się na kilku stronach internetowych mówi o badaniach Specjalistów z Uniwersytetu Otago w Dunedin. Wykazali oni, że uczulenie rozwinęła się u 35%dzieci posiadających psa tudzież kota zaś 52% posiadających wręcz przeciwnie jedno z nich. U dziatwa nie posiadających zwierząt w ogóle współczynnik zapadalności na alergię wyniósł 43%. No cóż, jak dla mnie te wyniki dowodzą zerowego wpływu zwierząt na zachorowalność na alergię. Podeprę się zatem wynikami tzw. obserwacji uczestniczącej przeprowadzonej na znajomych a ludziach z otoczenia oraz stwierdzę, że Ci posiadający połączenie ze zwierzętami są po prostu zdrowsi.Ale to owszem ja zaś mogę się mylić.

A teraz idę stąpać po kruchym lodzie moje zdrowie oraz pobawię się z psem.

zapytaj na: http://www.saloon-vet.pl

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s